-
Sensowność inwestycji w fundusze | bim-bom <julekmen@go2.pl>
Czesc wszystkim,
czytalem, ze zmiany kursu wszystkich funduszy akcji polskich jest bardzo
podobne do kursu WIG20 - wiekszosc funduszy w kazdym okresie czasu ma
zyski minimalnie mniejsze od indeksu (albo straty minimalnie większe), i
tylko niektóre fundusze mają zyskowność minimalnie większą od indeksu (w
dłuższym okresie czasu).
Więc załóżmy, że teraz po prostu kupuję akcje wszystkich firm z koszyka
WIG20 - i po 5 latach je sprzedaję. Mój zysk będzie równy zmianie
wartości WIG20 (po odliczeniu ok. 1% prowizji przy zakupie i sprzedaży
akcji).
Gdybym po prostu kupił któryś fundusz akcji polskich, to po 5 latach bym
miał zysk podobny jak na WIG20 (prawdopodobnie minimalnie mniejszy), a
prowizja by wyniosła ok. 3% - w tej sytuacji po 5 latach bym mial troche
mniej pieniedzy niz gdybym kupil akcje.
Zakladam, ze ludzie pracujacy w funduszach inwestycyjnych inwestują tak,
żeby zyski ich funduszu byly jak najwieksze (bo to sprowadzi wieksza
ilosc klientow i wiecej kasy).
Wiec - czego tu nie rozumiem, to to, ze analitycy w funduszach, ktorzy
maja wiele lat doswiadczenia w inwestowaniu i zarabiaja gruba kase, maja
zyski dokladnie takie same jak przy metodzie chybil-trafil? Czy analiza
techniczna, analiza fundamentalna, i inne - praktycznie nic nie daja?
Nie oczekuje odpowiedzi typu "bo to wszystko wielki przekret" - ale
bardziej konkretnych, byc moze wyprowadzajacym mnie z bledu.
Z gory dzieki.
-
Re: Sensowność inwestycji w fundusze | "Gonzo" <gonzo@ned.net>
Nie po to zakladasz sklep aby ludzie mieli co jesc.
G
"bim-bom" wrote in message news:gjnmsb$961$1@news3.onet...
> Czesc wszystkim,
> czytalem, ze zmiany kursu wszystkich funduszy akcji polskich jest bardzo
> podobne do kursu WIG20 - wiekszosc funduszy w kazdym okresie czasu ma
> zyski minimalnie mniejsze od indeksu (albo straty minimalnie większe), i
> tylko niektóre fundusze mają zyskowność minimalnie większą od indeksu (w
> dłuższym okresie czasu).
> Więc załóżmy, że teraz po prostu kupuję akcje wszystkich firm z koszyka
> WIG20 - i po 5 latach je sprzedaję. Mój zysk będzie równy zmianie wartości
> WIG20 (po odliczeniu ok. 1% prowizji przy zakupie i sprzedaży akcji).
> Gdybym po prostu kupił któryś fundusz akcji polskich, to po 5 latach bym
> miał zysk podobny jak na WIG20 (prawdopodobnie minimalnie mniejszy), a
> prowizja by wyniosła ok. 3% - w tej sytuacji po 5 latach bym mial troche
> mniej pieniedzy niz gdybym kupil akcje.
> Zakladam, ze ludzie pracujacy w funduszach inwestycyjnych inwestują tak,
> żeby zyski ich funduszu byly jak najwieksze (bo to sprowadzi wieksza ilosc
> klientow i wiecej kasy).
> Wiec - czego tu nie rozumiem, to to, ze analitycy w funduszach, ktorzy
> maja wiele lat doswiadczenia w inwestowaniu i zarabiaja gruba kase, maja
> zyski dokladnie takie same jak przy metodzie chybil-trafil? Czy analiza
> techniczna, analiza fundamentalna, i inne - praktycznie nic nie daja?
>
> Nie oczekuje odpowiedzi typu "bo to wszystko wielki przekret" - ale
> bardziej konkretnych, byc moze wyprowadzajacym mnie z bledu.
>
> Z gory dzieki.
-
Re: Sensowność inwestycji w fundusze | "skippy" <s.on@the.mercury>
Kup kontrakty FW20 w najdalszej serii i roluj co rok.
Wpłać pełny depozyt, nie lewaruj!!!
W ten sposób osiągniesz to samo, zyskując:
- maksymalna płynność
- minimalne koszty prowizji
- nikt Cie nie oszuka przy odkupowaniu jednostek
- nie ugotujesz sie gdy jakis papier wypadnie z indeksu z powodu bankructwa
jakiegoś badziewiaka
itp itd same zalety
===
BTW
Po to sa własnie kontrakty, miedzy innymi, nie wierz debilom że to czarna
magia i kasyno.
Jak ktoś chce mieć kasyno, to se je zrobi ze wszystkiego, na kasowym też.
Co to za problem wziąć kredyt i dowalić 10 x więcej akcji, niż sie ma
pieniędzy.
To wyzej to tylko takie moje wtrącenie, skup sie na tym, co napisałem na
górze.
-
Re: Sensowność inwestycji w fundusze | "Dieter" <dieter@autograf.pl>
Fundusze maja stworzyc iluzje, ze specjalisci w nich zatrudnieni dobrze
zajma sie Twoja kasa.
D.
-
Re: Sensowność inwestycji w fundusze | " ab" <ab03@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
w mojej opinii jesli juz fundusz to tylko Investors TFI. jednak chlopaki sa
bardziej rozgarnieci niz przyglupy z bankow.
chociaz w grudniu sie nie popisali - wycena -7.2%. ale to i tak "tylko" -10% w
skali calego roku. kiedy WIG20 i cala sterta innych funduszow potracily po
40%. w 2007 +33% gdy WIG20 wyszedl mniej wiecej na zero.
takze bija indeks wyraznie a to juz jest godne uwagi. zobaczymy jak sobie
poradza teraz z fala B.
--